Wybierz: osobiste lub zawodowe

     

Przyciągnij Miłość

Dotychczasowa praca z zaproponowanymi przez Ciebie metodami
przyniosła świetne efekty.”
Agnieszka K.

Poznaj Sekret Udanych Związków
Buduj Harmonijne Relacje Międzyludzkie

Chcesz znaleźć partnera?
Chcesz poprawić relacje w obecnym
związku?
A może chcesz zbudować harmonijne relacje z osobami

w życiu prywatnym?

Teraz możesz wszystko to osiągnąć! „Przyciągnij miłość” to Twój osobisty przewodnik w drodze do osiągnięcia zmian na lepsze.


Nagrane i dostarczone przez Sympatyka Coaching Institute i za zgodą TVP

Kliknij na link i dowiedz się więcej, jak Ty możesz Przyciągnąć Miłość:  tutaj >>>

Jak często zdarza Ci się myśleć o Twoich nieudanych związkach? Rozpamiętujesz błędy w relacjach lub tęsknisz do wspaniałych chwil spędzonych razem? Niestety, to już przeszłość. Czas spojrzeć prawdzie w oczy – pora na zmiany.
A może obawiasz się sięgnąć po więcej, obawiasz się kolejnych rozczarowań?

Z pewnością wiesz jak to jest, gdy szukasz, szukasz… i wydaje Ci się, że nie możesz znaleźć miłości? Czy zdarzyło Ci się, że wiele lat czekałeś na tego wymarzonego partnera, tę prawdziwą, najprawdziwszą miłość? A może spotkałeś wielu partnerów, ale żaden nie był tym wymarzonym?

Zastanawiasz się czasem, co przeszkadza Ci stworzyć wspaniały związek lub utrzymać cudowną miłość? Zastanawiałeś się może kiedyś na tym: “co takiego jest we mnie, że nie potrafię stworzyć szczęśliwej relacji z innym człowiekiem lub dlaczego partnerzy mnie porzucają? Dlaczego nie masz jeszcze tego, czego pragniesz”?

Czytaj dalej …

kliknij tutaj: dowiedz się teraz, JAK zyskasz Miłość

Przyciągnij Miłość System - sekret relacji - unikalne warsztaty

Kliknij tutaj, by zyskać wspaniałe relacje z ludźmi

kliknij tutaj i zyskaj więcej miłości w Twoim życiu teraz

{ 37 komentarzy / kliknij i zostaw komentarz … przeczytaj je poniżej lub dodaj nowy }

hania 28/09/2010 o 12:48

Przyjmuję nadal do świadomości Twoją receptę dla mnie czyli : indywidualna praca nad sobą. Ale jestem chora – czy to dobre cusprawiedliweinie czy tez element pracy – to pewno Ty ocenisz. w każdym razie mam niby wirusa – dużo śpię bo jestem nieprzytomna, bolą mnie płuca, czuje chwilami sliny ból w prawym uchu. Mam tkai dziwny katar i kaszel – trwa to już dobry tydzień i końca nie widać ,
pozdrawiam
hania

admin 27/09/2010 o 21:47

Gratuluję i dziękuję Bogu, że mogę służyć pomocą. wiele miłości każdego dnia dla Ciebie i Wszystkich

Kasia 27/09/2010 o 21:30

Agnieszko,
Bardzo chcę Ci podziękować za to, że podzieliłaś się z nami swoją wiedzą poprzez książkę i warsztaty. Otworzyły mi oczy na błędy jakie popełniałam i stanowią dla mnie bardzo cenny drogowskaz na przyszłość. Cieszę się, że mogłam Cię spotkać na żywo, gdyż Twoja siła, ogromna wiedza i intuicja oraz ciepło wewnętrzne są dla mnie inspiracją. Moim celem jest zmienić swoje przekonania i zyskać taką siłę. Napisałam 5 listów uwalniających i prysznic po każdym, muszę to robić stopniowo, gdyż są wyczerpujące emocjonalnie dla mnie i od razu mam potrzebę pozbycia się ich. Nie wiem czy to jest możliwe, po każdym liście mam wrażenie jakby coś “odpadło” i więcej przestrzeni robi się wokół mnie. Zauważyłam też, że mam więcej energii, lepiej śpię i co najważniejsze nie czuję już takiego dużego wyczerpania, gdy wstaję rano (a nie lubię wcześniej wstawać :P) A spokój i brak negatywnych reakcji wobec osób, które mnie denerwowały jest bezcenny :) Powoli zabieram się również za zmianę negatywnych wzorców i swoich przekonań. Ciągle mi “dzwoni” w głowie Twój niemalże krzyk “Najważniejsze jest to, co ja sama myślę o sobie!!” No, wreszcie to do mnie dotarło :), więc biorę się do dalszej pracy nad swoim “programem”. Dziękuję i pozdrawiam ciepło. Kasia

Sylwia 27/09/2010 o 20:11

Dziękuję:)
Dziś napisałam kolejne dwa listy uwalniające i zrobiłam prysznic mentalny. Pozdrawiam cieplutko, Sylwia

ap 27/09/2010 o 19:59

Bardzo dziękuje za rozwianie wątpliwości, jak już mnie poznałaś mam taką
sceptyczną naturę. i jak mam jakąś wątpliwość to muszę to szybko
rozwiązać, bo inaczej bardzo mnie to męczy. a tak poza tym to w moim
życiu pojawia się dużo cudów i chyba powoli, powoli wszystko zmierza w
dobrym kierunku. najważniejsze , że nabieram przekonania, że życie chce
dla mnie jak najlepiej. jestem bardzo niecierpliwa i chciałabym wszystko
już natychmiast, ale zaczynam rozumieć, że pewnych rzeczy nie da się
przyspieszyć, na wszystko musi być pora. po książki o prawie
przyciągania I raz sięgnęłam 10 lat temu, ale mimo, że zrobiła na mnie
wrażenie, to jednak nie dałam rady wcielić jej w życie. w tamtym roku
przeczytałam o sekretnej sile spełniania pragnień i bardzo podniosła
mnie na duchu. i dopiero od maja odkąd bardzo chciałam zmienić swoje
życie, bo wystraszyłam się, że do końca życia będę brała leki
p-depresyjne coś się zaczęło zmieniać. wprawdzie jeszcze wyskakuje mi
migrena, ale mam nadzieje, że powoli będą to sporadyczne incydenty. nie
miałam pojęcia, że tak z dnia na dzień odstawię leki bez większych
konsekwencji. dlatego jestem Ci bardzo wdzięczna
pozdrawiam gorąco
AP

admin 27/09/2010 o 15:26

Dziękuje Sylwio, super że dajesz sobie radę z komunikatami, robisz to dla siebie i pośrednio też dla swoich bliskich. Na ten czas trzymaj się tej listy, którą sporządziłaś na warsztacie.

Gratuluje odwagi i napisania listów! Smutek oznacza, że jest jeszcze coś do oczyszczenia lub wychodzą emocje 2-3 dni po napisaniu listu. Rzadko to się zdarza i to jest normalne. Dlatego ważny jest prysznic mentalny po liście i dopieszczanie/dbanie o siebie – robienie sobie małych przyjemności :)) w tych dniach

Pisząc listy zgodnie z Twoją intencją miłość zawsze zostaje.
Myślę że trochę strach przed tym by czegoś nie zepsuć powoduje takie „ogólniki”.
Pisz listy mimo wszystko, bo nieprzyjemne emocje w Tobie trzeba wyrzucić w całości byś poczuła 100% uwolnienie od sytuacji nieprzyjemnych z przeszłości. Dasz sobie radę w swoim własnym tempie.

Przy listach NIC nie można zepsuć stosując te formułki!! Nie ma takiej możliwości gdyż ich najwyższą intencją jest wybaczenie i MIŁOŚĆ. Zatem DOBRO dla wszystkich! BADŹ spokojna i działaj spokojnie dalej.

Ja też się cieszę, że Ciebie spotkałam i widzę u Ciebie potencjał i perspektywę life coacha dla rodziców! do miłego usłyszenia i zobaczenia z Tobą

Sylwia 27/09/2010 o 15:16

Witaj Agnieszko,

Ufam, że weekendowe warsztaty były ponownie inspiracją dla wielu ludzi:) Muszę przyznać, że przez ostatni tydzień bardzo często gościłaś w moich myślach:)

Staram się wprowadzać poznane narzędzia. Napisałam mnóstwo pozytywnych komunikatów, nagrałam je w telefonie i odsłuchuję każdego dnia (to już 6 dni!!) Najtrudniej jest w weekend, gdy wszyscy domownicy są obok i ciągle ktoś coś ode mnie chce, ale daję radę:) Mam pytanie, czy listę wybranych komunikatów mogę rozszerzać w ciągu tych 21 dni, czy dopiero po tym okresie tworzę kolejną listę?

Największą trudność sprawiają mi listy uwalniające:(. Bardzo trudno jest wydobyć mi ze swojego wnętrza i przelać na papier to co we mnie siedzi i to co chcę powiedzieć synowi, mężowi , tacie. Ufam, że w końcu mi się to uda. Napisałam dwa listy uwalniające i miałam wrażenie, że piszę je bardzo ogólnikowo i nie wyrażam tak naprawdę tego co mnie boli:(. Po ich napisaniu poczułam się wprawdzie lżej, ale jednocześnie ogarnia mnie jakiś wewnętrzny smutek…
Jestem spokojniejsza…lecz smutna…i odczuwam jakąś wewnętrzną blokadę…Mam wrażenie, że na warsztatach coś przegapiłam, że nie do końca właściwie odnotowałam formułę listów uwalniających i prysznica mentalnego… Wciąż pojawia się mnóstwo pytań w mojej głowie…

Mam głębokie przekonanie, że stosowanie tych narzędzi bardzo mnie rozwinie, wzmocni poczucie własnej wartości, a jednocześnie boję się popełnić jakieś błędy, szczególne chodzi mi o powiedzenie czegoś za dużo, żeby nie zaszkodzić w naprawianiu tych wszystkich trudnych relacji i chyba dlatego powstaje we mnie blokada. Trochę się gubię.

W nadchodzącym tygodniu mam zamiar rozpocząć medytacje kolorami. Czuję ogromną potrzebę uwolnienia starego, jest to dla mnie bardzo ważne. Moim celem jest wzmocnienie siebie:) i głęboko wierzę, że od momentu kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po Twoją książkę “Przyciągnij Miłość” uczyniłam już bardzo wiele, ale jeszcze mnóstwo pracy przede mną! I znów chętnie bym się z Tobą spotkała!

Bardzo się cieszę, że poznałam tak magiczną osobę, która przekazuje tyle pozytywnej energii i ogromnie mobilizuje do pracy nad sobą:)
Bardzo Ci jeszcze raz serdecznie dziękuję za sobotnie warsztaty.
Pozdrawiam Cię cieplutko i ufam, że uda mi się być z Tobą w kontakcie,
Sylwia

Bożena 25/09/2010 o 19:01

Witaj Agnieszko,
Chciałam podziękować Ci za Twoje maila – lubię je czytać, bo to mi przypomina o tym, że musze jeszcze nad sobą popracować :)

Jeżeli chodzi o listy i prysznic to stosuję je – od sobotnich warsztatów napisałam już ich ok. 10 (może to mało, ale dla mnie dużo – zaczęłam od tych najcięższych, kończąc na tych nieco lżejszych). Powiem Ci, że to naprawdę działa :))) W pracy źle reagowałam na pewną koleżankę (denerwowała mnie już od dłuższego czasu) – teraz, po napisaniu listu kiedy ją widzę nic nie odczuwam, to znaczy nie ma we mnie negatywnych uczuć :) To działa i jest super!!! :) W wielu przypadkach już to poczułam i będę dalej stosowała. Powoli oczyszczam swój organizm i swoje komórki z nagromadzonej złej energii i złych emocji i robię miejsce na nowe uczucie, które, głęboko wierzę, już niedługo mnie spotka :)

O wszystkim będę Ciebie informowała :)

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego, Bożena

admin 21/09/2010 o 21:20

Gratuluję serdecznie Tobie i wszystkim uczestnikom warsztatów Przyciągnij Miłość System – sekret relacji z 18 września.
Dziękujemy za zainteresowanie warsztatami Przyciągnij Sukcesy z Pasją dotyczą one też rozwoju osobistego i w wielu innych dziedzinach – zawodowych. Techniki, ćwiczenia, narzędzia, które uczę dot. obu sfer…. do tego stopnia, że osoba, która na nich niedawno była mając problemy w relacjach osobistych ( a bardzo satysfakcjonujące życie zawodowe) właśnie po tym warsztacie i zastosowaniu technik spotkała nowego partnera :))
Jakikolwiek jest Twój cel pomogę Ci go określić i zrobić plan realizacji oraz dać skuteczne narzędzia do sukcesu.
Do zobaczenia na warsztatach: Kariera lub Biznes z Pasją 25-26 września
Centrum Warszawy – łatwy dojazd:
http://www.coachinginstitute.biz/po/mechanizm-sukcesu/index.php
W poprzednim terminie mieliśmy komplet uczestników.
To świetna decyzja uczestnictwo w warsztatach.

Teresa 21/09/2010 o 21:10

Witam Agnieszko!

Bardzo sie cieszę z sobotniego warsztatu. Zaraziłaś mnie swoim optymizmem i wiarą w nas, uczestników warsztatu. Ja zrobiłam pierwszy krok do zmiany swojego życia na lepsze. Uświadomiłam sobie ile mam do zrobienia i pracy sama nad sobą. Podniesienia poczucia własnej wartości, pokochania siebie nie można dokonać przez łyknięcie tabletki jak w przypadku grypy i tych wielotetnich zaległości nie nadrobię w jeden tydzień. Zrozumiałam, że najbardziej zabija
mnie żal i poczucie doznanej krzywdy. Pisanie listów oczyszczających idzie mi opornie. W niedzielę napisałam dwa listy i bardzo przy tym płakałam. Teraz pracuję nad pozytywnymi komunikatami, które będę wdrażać prze 21 dni. Ale decyduję sie pracować dalej nad sobą i stąd moje zapytanie: czy jest jeszcze miejsce na warsztatach dwudniowych 25-26 września. Proszę pilnie odpowiedz, bo musiałabym zarezerwować nocleg w Warszawie i zrobić jutro przelew.
Agnieszko dziękuje za już i proszę o jeszcze.

Pozdrawiam Teresa z Lublina

admin 20/09/2010 o 11:41

Dziękuje Haniu za info
proponuje nie pracować nad związkiem, a najpierw popracować w 100% nad sobą, nad wzmocnieniem poczucia swojej wartości i miłości własnej oraz akceptacji siebie, zmianie przekonań przez kolejne 21 dni lub więcej dni, stosując proponowane narzędzia na warsztacie i “poczyszczenie starego”. Gratuluje odwagi i tego co już zrobiłaś dla siebie. Uświadomienie sobie prawdy jest ważnym punktem startu w kierunku transformacji. Dopiero jak wzmocnisz siebie będziesz miała większą jasność czy chcesz pracować nad nowym czy starym zwiazkiem. SKUP całą uwagę na sobie na ten czas, aż wzmocnisz siebie znacząco!! To Twój cel! Kluczem do jakichkolwiek zmian jesteś Ty sama. Proponuje działaj dalej, do miłego usłyszenia

hania 20/09/2010 o 11:06

Jestem po sobotnim spotkaniu w bardzo słabej firmie. Te warsztaty uswiadomiły mi,że stan moich poglądów i mojej świadomości dokładnie odzwierciedla moje życie i to co się wokoł mnie dzieje.
Największym uderzeeniem było odkrycie prawdy na jednym arkuszu o mojej samoocenie. I to chyba jest najtrudniejsze, żeby moje głęboko zakorzenione poglądy przerobić na pozytywne komunikaty.
Drugie to, że nie ma we mnie decyzji o jakimkolwiek związku tzn. mogę opowiadać o tym który mam i o tym który chcciałbym mieć- ale nie umiem się zdecydować nad którym chcę pracować. Napisałam 4 listy uwalniające.
pozdrawiam
i dziękuję

Bożena 19/09/2010 o 18:07

Cześć Agnieszko,

dziękuję za maila oraz za super warsztaty. Już wczoraj zaczęłam pisać listy uwalniające i stosować prysznić mentalny :) Wiem, że to dopiero początki, ale czuję się już trochę spokojniejsza i weselsza :) O kolejnych postępach będę Ciebie informowała.

Pozdrawiam, Bożena

Agnieszka 04/07/2010 o 15:23

Witam Agnieszko. Muszę Ci sie pochwalić co do przemian w moim życiu.
24.04.2010 kupiłam sekret i od tej pory dużo czytam na temat prawa
przyciagania. … Od 2 tygodni uczę się medytować. Staram się wykonywać różne ćwiczenia. Jak na razie moim największym sukcesem jest pogodzenie się z dawna przyjaciółką i wybaczenie koledze, który wyrządził mi wiele przykrości. Wczoraj z nim rozmawiałam i ta rozmowa sprawiła mi wiele radości. Staram się wykonywać różne ćwiczenia oczyszczające .Od soboty przestałam brać leki nasenne, bo od miesięcy miałam kłopoty ze snem. Jeszcze mało śpię ale przynajmniej nie budzę się w środku nocy przerażona koszmarnymi snami i cała zlana potem.
Wczoraj moja mama zapytała co sie ze mną dzieje, bo chodzę i się śmieje, nie krytykuje innych, co było taka moja cechą charakterystyczną. I staram się dobrze mówić o ludziach. Nie mogę jakoś całkowicie uwolnić się od złej energii- mam zastój w interesach i z partnerem. Wczoraj zadzwoniła do mnie kobieta z banku, z bardzo korzystnym kredytem. Tak więc w przyszłym tygodniu będę mogła umówić sie z Tobą na sesje. A ponadto chce się zapisać na studia podyplomowe, dzięki którym będę mogła rozszerzyć swoją działalność.
Mam teraz tyle energii jak za czasów sprzed tego toksycznego związku, o którym Ci opowiadałam na warsztatach. Wtedy też wszystko mi się układało, byłam takim dzieckiem szczęścia. Przez 8 lat nie mogłam się pogodzić , że ten
człowiek mnie zostawił. Nie wychodziłam praktycznie z domu. Wydawało mi
sie, że w końcu wybaczyłam jemu, ale mam takie wrażenie, że coś mnie
jeszcze trzyma. Mam nadzieję, że sesje mi w tym pomogą. A może to coś
innego. Agnieszka

Agnieszka 16/06/2010 o 15:57

witam, muszę podzielić się z Tobą pewną refleksją. muszę przyznać, że dość sceptycznie odnosiłam się do niektórych ćwiczeń. W niedzelę zaczęłam pisać listy uwalniające. wczoraj napisałam do mojej dawnej przyjaciółki, od której zaznałam dużo przykrości. i stał się cud, dzisiaj zaczęła ze mną rozmawiać jak za dawnych czasów. wyjasniłyśmy sobie niektóre rzeczy. zaczęłam się powoli rozliczać z przeszłością. czeka mnie jeszcze troche pracy, bo chce odbudować związek, który zchrzaniłam. mam nadzieję że w przyszłym tygodniu umówie się z tobą na sesje. na razie przyciagam pieniadzę :) Pozdrawiam
Agnieszka z Lublina

admin 28/04/2010 o 19:05

Świetnie wykonane zadania gratuluje miłe Panie,
ten proces jest bardzo skuteczny i wystarczy go wykonac w wielu przypadkach raz, a porządanie i do końca, by zamknąć przeszłość – która was do tej pory blokowała i zrobić miejsce na nowe. Jak zauważyłyście jest dużo emocji przy tym i należy je uwolnić by zrobić miejsce na WIĘCEJ MIŁOOOOOOOŚCI :)

Roksana 28/04/2010 o 19:00

Witaj Agnieszko!

Dzieki temu, że stanęłaś na mojej drodze
moje samopoczucie z dnia na dzień poprawia się, dziękuję Ci za to!.
Pozytywne komunikaty zaczęłam odsłuchiwać dopiero od piątku ale robię to zgodnie z Twoimi wskazówkami, ćwiczenie serce robię od momentu wyjścia z Twoich warsztatów, niesamowicie pomaga i wchodzi w nawyk, natomiast listy uwalniajace napisalam dopiero dziś- 4 a po nich zastosowałam prysznic mentalny, równiez cztery razy. Towarzyszyły temu łzy i przyjemne uczucie po tym.
pozdrawiam Roksana

admin 20/04/2010 o 20:03

Ewo, to normalne, że czasem zmianie towarzyszy jak napisałaś strach, bo wychodzisz poza to co znane, poza dotychczasową strefę komfortu. To także opór przed zmianą.
List do A. – trzeba kilka listów uwalniających w kwestii relacji, które trwały dłuższy czas i przede wszystkim decyzji, że go odpuszczasz. Ponieważ List uwalniający, różni się zasadniczo od listów terapeutycznych, jak twierdzą terapeuci korzystający z moich warsztatów. Ma większą moc i jest ważna też twoja intencja podczas jego pisania. Z tego co napisałaś nie wynika jasno, że postanowiłaś go całkowicie uwolnić! Minęło 2 dni od warsztatu, a na zmianę nawyków, myśli potrzebujesz przynajmniej 21 dni. Proponuje działaj dalej.
“najpierw muszę zrobić miejsce dla kogoś nowego” – to właściwy kierunek.

Elwiro, to co “kupiłaś od mamy” i z obserwacji związku rodziców, możesz zmienić! Wierzę, że przy zastosowaniu proponowanych na warsztacie technik jesteś w stanie aktywować nową jakość relacji damsko-męskich.
serdeczności i do miłego usłyszenia

Ewa 20/04/2010 o 18:46

Hej.. Strasznie długo zastanawiałam się, czy się zapisać na warsztaty, nie wiem, czy nie od samego początku. Nie umiałam się zdecydować, bo duża grupa, bo cena, bo tylko 8 godzin, a co można zmienić w sobie przez 8 godzin?
W końcu się zdecydowałam – idę i już.. Zapisałam się w ostatniej chwili.
Warsztaty uświadomiły mi parę spraw, chociaż bardzo dużo czytam różnych poradników, pism psychologicznych, to jednak tak “na żywo”, to zupełnie coś innego. No i podanie konkretnych narzędzi do zmiany swojego życia – bardzo ważne.
Przez ostatnich pięć lat spotykałam się niezobowiązująco z A. I przez te 5 lat czekałam, że w końcu coś się zmieni. Byłam i nadal jestem nim zafascynowana, jego charakterem, inteligencją, wyglądem, wszystkim. Myślałam, że jest moją Bratnią Duszą. Ale najwyraźniej tylko ja tak myślałam, bo On zniknął. Po raz trzeci. Przedtem po jakimś czasie ja się odzywałam i znowu się spotykaliśmy – a teraz… do trzech razy sztuka? Tylko, że ja ciągle na Niego czekam i o Nim myślę. Nie umiałam go zatrzymać, może za późno przyszłam na warsztaty?
Teraz nagrałam pozytywne komunikaty i słucham ich, nie wiem, czy godzinę, więcej, czy mniej, ale często. Napisałam też list uwalniający do siebie i do A.
Po pierwszych przesłuchaniach komunikatów i po napisaniu listu do siebie przez parę godzin czułam ogromny strach.
List do A. – czy potrzeba jeszcze kilka listów, czy tylko czasu.
Zamówienia jeszcze nie napisałam, bo wydaje mi się, że najpierw muszę zrobić miejsce dla kogoś nowego. Wymyśliłam, że dopóki nie posprzątam wszystkich szafek i szuflad nie zrobię żadnego kroku, żeby kogoś znaleźć.
Myślę, że najbardziej zaboli mnie list do matki, ale na razie nie mogę się do niego zabrać. Pozdrawiam, dzięki za warsztaty, Ewa.

Elwira 19/04/2010 o 15:01

Dziekuję Ci za czas i uwagę, którą dałaś mi na warsztatach. Cieszę się, że mogłam Cię poznać. Warsztaty przywróciły mi wiarę w to, że można stworzyć szczęśliwy związek, w którym płynie energia miłości. To co sobie uświadomiłam to, to że bardzo skutecznie blokowałam w sobie potrzebę bycia w związku. Tu kłania sie moje przekonanie, które “Kupiłam” od mojej mamy , że kobiety są silne i muszą w życiu liczyć tylko na siebie, że mężczyźni nie wspierają, że są słabi, że to są “półmózgowce” czyli rozumiesz zero szacunku dla mężczyzn i jeżeli już zdarzy się być w związku to “wiosłujesz w nim sama”. Jestem po rozwodzie 8 lat i rzeczywiście tak było w moim życiu, że przyciągałam mężczyzn, którymi musiałam się opiekować, wspierać ich, pocieszać itp. Od jakiegoś czasu nie spotykam się z mężczyznami bo schemat się powtarza, albo są do zaopiekowania albo widzą we mnie pożądanie (seks) – to ci żonaci. Bardzo chciałabym zmienić ten schemat i wreszcie spotkać KOGOŚ kto i dla mnie będzie wsparciem i taką Bratnią Duszą. Nigdy nie spotkałam mężczyzny, o którym mogłabym powiedzieć, że jest moją Drugą Połówką. Więc to co pojawiło mi się po warsztatch to napisanie listów uwalniających, zmiana przekonań, pozytywne komunikaty i może w końcu zamówienie. Nie napisałam o relacji z tatą – no właśnie on nigdy mnie nie negował ale też nie wzmacniał jako córki. Zawsze powtarzał, że jestem jego córą, podobną do niego, Elwirka to moja krew i to wszystko co miało mi dać komunikat że byłam kochana. Nigdy nie krzyczał, ale też nie wymagał, nie wspierał. Nie czułam sie odrzucona ale brakowało mi robienia czegoś razem, wspólnych rozmów, przytulenia itp. Dużą przestrzeń zajęła moja mama, która była wręcz w miłości nadopiekuńcza, troskliwa, zapakajała wszystkie potrzeby, wspierała, wymagała ale też niszczyła obraz ojca. I powiem przekazywała coś niespójnego: mówiła że nie kocha ojca, a wszystko co robiła to pokazywało, że bardzo go kocha. A więc i tak miałam obraz rodziców , którzy się kochają bo tata na każdym kroku to wyrażał i mówił o tym. ON nadyżywał alkoholu, więc moja mama miała mnóstwo złości do niego i przez to dawała nam komunikaty o których pisałam Ci wyżej. Wiem że i ONA wiosłowała w związku sama. Ja już nie chcę tego powielać i własnie od jakiegoś czasu powiedziałam sobie, że wolę być sama, niż być z mężczyzną, który mnie nie wspiera, który jest słaby, nieodpowiedzialny itp. Jednak gdzies w głębi siebie czuję , że chciałabym kochać i czuć się kochana i być w fajnym związku. Więc warsztaty, w których uczestniczyłam są pierwszym krokiem. Jeszcze nie zastosowałam twoich narzędzi ale w najbliższych dniach zacznę pracę nad sobą. Podzielę się odczuciami po ich zastosowaniu. Pozdrawiam cię ciepło. Dziękuję :))

Zostaw komentarz

*

Thesis WordPress Theme from DIYthemes.